dość wyprawkowemu terrorowi!

Mam dość robienia w bambuko przyszłych rodziców, dziadków, cioć i wujków. Na tym blogu piszę zazwyczaj same miłe rzeczy, bo opisuję prezenty, które według mnie są warte uwagi i swojej ceny. Dziś będzie inaczej, bo naprawdę bierze mnie cholera, jak widzę narastającą histerię nakręcaną przez producentów czasem bardzo pięknych, ale również całkowicie zbędnych rzeczy w wyprawce dla dziecka. Dość. Nasze dzieci naprawdę nie wiedzą, że rodzą się w XXI wieku i ktoś wymyślił, że plastikowa maszynka będzie lepiej rozumiećod matki i ojca, dlaczego dziecko płacze. Ludzie, nie dajmy się zwariować! Dlatego zebrałam krążące po sieci listy wyprawkowe i rozprawiłam się z nimi. Kiedy rodziłam pierwsze dziecko (i nie było to 30 lat temu) była o połowę krótsza. Listy naszych rodziców z całą pewnością były jeszcze krótsze. Cóż, ja to piszę, ty czytasz – czyli oboje żyjemy. Udało się.
Oto moja wyprawka dla noworodka. Odarta ze zbędnych rzeczy, które służą głównie ich producentom i sklepom, które mają je w swojej ofercie. Nasze dzieci potrzebują czystych ubrań, jedzenia, bliskości i spokoju. Chcą budować relację, czuć się bezpiecznie. Chcą się przytulać, a nie siedzieć w trzęsącym się bujaczku na baterie. Dlatego przestańmy dawać się naciągać i wydawać fortunę przed pojawieniem się dziecka, lepiej wydać tę kasę na jedzenie lepszej jakości – na pewno będzie mieć większy wpływ na dziecko, niż wanienka na kosmicznym stelażu.

UBRANIA
Zazwyczaj wszyscy zaczynają od ubrań, zacznę więc i ja. Zazwyczaj kupuje się ubrania w rozmiarze 56. Pamiętaj, że ten rozmiar wystaczy ci mniej więcej na miesiąc. Twoje dziecko nie pójdzie w nich na studniówkę ani nawet na bal przedszkolaka. Nie są mu potrzebne sukienki z falbankami, buty ze sznurówkami ani zestawy z marynarką i krawatem. Małe dzieci nie przepadają za przebieraniem, ale obiecuję ci, że nadejdzie czas, kiedy twoje dziecko będzie mieć taki sam fun z wybierania ciuchów, jak ty. Cóż, nie obiecuję, że będzie mieć taki sam gust jak ty. Dlatego najlepszym wyjściem jest zebranie ciuchów od znajomych, których dzieci już podrosły. Żaden z noworodków nie bawił się na kolanach w błocie ani nie podarł spodni na drzewie – dlatego takie ciuchy mogą przejść naprawdę przez wiele domów, zanim będą porządnie zniszczone. Oszczędność gigantyczna, przy okazji ekologicznie. Co wyrzuciłam z listy? Kaftaniki, półśpiochy, rękawiczki „łapki”. Dlaczego? Bo łapki spadają i skarpetki są do tego o wiele lepsze, bo nie mam nawet pojęcia czym są półśpiochy i kaftaniki, więc zakładam, że nie jest to niezbędne

KĄPIEL
Najdroższa wanienka, jaką udało mi się znaleźć w necie kosztowała prawie 4 tysiące złotych. Tak, też przecierałam oczy ze zdziwienia. I trudno mi uwierzyć, że ktoś ją kupuje. Ale jeśli jest, to pewnie są chętni. Czego potrzebują dzieci, żeby się umyć? Rodzica i wody. Można wskoczyć razem do wanny, można też umyć dziecko w wanience. Czy musi być kosmiczna i wypasiona? Nie, nie ma to wpływu na nic poza dobrym samopoczuciem rodzica. Ach tak, zapomniałam. A co z wielofunkcyjnymi, wspaniałymi komodami kąpielowymi? Oczywiście, miałam przy pierwszym dziecku. Z wielką ulgą oddałam następnym w kolejce, którym wydawało się, że ich życie będzie od tego łatwiejsze/lepsze. Do dziś z gęsią skórką wspominam opróżnianie wanienki, ktorej nie można po prostu podnieść i wylać. Nie można też jej łatwo wypłukać po myciu. Można za to spuszczać z niej wodę cienką rurką i napełniać czymś, czym doniesiemy ciepłą wodę, jeśli akurat nasz prysznic okazuje się zbyt krótki (mój był). Cudowne ułatwienie. Przy następnym dziecku nawet nie przeszło i przez myśl, żeby kupować taki mebel. Zwyczajna, najprostsza, najtańsza wanienka jest tym, w czym twojemu dziecku będzie tak samo miło, jak w każdej innej, luksusowej i anatomicznej. Nie daj się nabrać na bajer wielofukcyjności. Zawalidroga może pięknie wygląda w sklepie, ale posiadanie tego w domu to słaby pomysł. A jeśli już bardzo chcesz mieć coś wyjątkowego – zainwestuj w wanienkę składną, przyda się w kolejnych latach przy wszelkich wyjazdach.
Kolejny mit to ręczniki z kapturkiem. Czy ktoś mi potrafi wyjaśnić, w czym są lepsze od zwyczajnych ręczników? Znam dość dużo dzieci wycieranych zwyczajnymi ręcznikami, wszystkie wyglądają dosyć normalnie. No dobra, może zysk producentów ręczników dla dzieci jest ciut szczuplejszy.

Jeśli chodzi o oliwki do kąpieli, to znów zastanawia mnie: jak przetrwaliśmy przez wielki bez emolientów? Oczywiście, miałam taką dużą butelkę przy pierwszym dziecku. Dlatego powstaje ten wpis – bo wiem, jak łatwo dać się wciągnąć producentom w poczucie winy, że nie dajemy dziecku wszystkiego, co najlepsze. Ale daję słowo: czym mniej kosmetyków tym lepiej. Chcesz czegoś użyć? Użyj kilku łyżeczek oleju roślinnego tłoczonego na zimno albo zmielonych płatków owsianych dodanych do kąpieli, ukoją nawet podrażnioną skórę. Wiem, nie mają reklamy w magazynach dla rodziców ani pięknych opakowań. Za to są bardzo skuteczne, nie szkodzą i kosztują o wiele mniej, niż wszystkie markowe, napchane dodatkami zapachowymi (potencjalne uczulenia!) i PEG.
Krem do pupy? Nie używałam. Zamiast tego miałam pod ręką pudełko z mąką ziemniaczaną. I nigdy żadnego odparzenia.

SEN
Czytam o kołderkach i poduszkach dla noworodków i przecieram oczy ze zdumienia – naprawdę? Po co? W jakim celu? Noworodek ma się wspaniale w śpiworku, a ty masz święty spokój, bo dziecko się nie odkryje ani nie zarzuci sobie kołdry na twarz – nie musisz więc w czasie każdej drzemki warować przy swoim dziecku pilnując jego zaopatrzenia w ciepło i bezpieczeństwa. Serio, kołderka i poduszka dla noworodka to jeden z bardziej zadziwiających mnie pomysłów.

PRZEWIJANIE
No dobra, nie będę was namawiać na pieluchy wielorazowe, choć uważam że nie ma nic lepszego. Nie będę też namawiać na pieluchy jednorazowe ekologiczne, bo znam ich cenę i wiem, że pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć nawet najbardziej kochającym rodzicom. Ale proszę, bardzo was proszę: szukajcie, czytajcie, sprawdzajcie – co zakładacie na pupy swoich dzieci. Są firmy pakujące więcej chemii w pieluchy i mniej. I nijak ma się to do ceny, dopóki nie jest to produkt ekologiczny, więc warto czytać i porównywać. To samo dotyczy mokrych chusteczek. Ja moje dzieci myłam pod bieżącą wodą i wycierałam. Czasami używałam mokrych małych ręczniczków, które sama sobie zrobiłam z ręcznika. Ale wiadomo, że na wyjścia z dziećmi nie ma nic wygodniejszego, niż mokre chusteczki. Tylko czytajcie skład i wybierajcie z głową, proszę. Do przewijania zawsze się przydadzą stare, dobre pieluchy tetrowe (najlepsze są muślinowe lub bambusowe) – kiedy nie ma na czym położyć dziecka, czym go przykryć albo wytrzeć, czyli zawsze.

* mały update: Sroka zrobiła przegląd składu chusteczek. CZYTAJCIE i dobrze wybierajcie ;)

Maty / leżaczki / huśtwaki / osłonki do łóżeczka / wagi / termometry do wody / kosze na zużyte pieluchy – tak, pięknie wyglądają na zdjęciach reklamowych, ale są ci na początku zupełnie niepotrzebne. Słowo. Łóżeczko i materacyk możesz kupić, jeśli bardzo chcesz, choć większość rodzin używa go jako pojemnika na rzeczy do prasowania. Ale może potrzebujesz takiego pojemnika?
Tak samo smoczki / butelki / podgrzewacz do domu i do samochodu – być może będziesz karmić piersią, być może nie. Jeśli będzie kłopot, w szpitalu to wszystko jest na miejscu. Zanim wyjdziesz zorientujesz się, czy potrzebujesz takiego wsparcia, czy nie.

Na listach, które zebrałam zazwyczaj nie było natomiast chusty, bez której nie wyobrażam sobie pierwszych miesięcy życia moich dzieci. Nie było też hamaka, który może wam bardzo pomóc, ale absolutnie nie jest niezbędny.

WÓZEK
Rozejrzyj się po ulicach wokół swojego miejsca zamieszkania. Czy są dziury, czy krawężniki są wysokie, jak wyglądają zimą. Jeśli nie mieszkasz w gorącym klimacie z idealnie równymi chodnikami i ułatwieniami dla wózków, szukaj dużych pompowanych kół – nie będziesz żałować. Jeśli twoje dziecko urodzi się zimą – kup zimowy śpiworek, najlepiej rosnący razem z dzieckiem – powinien wystarczyć na 3-4 lata.

FOTELIK DO AUTA
Najpierw sprawdź testy zderzeniowe, dopiero potem wybieraj. Wygodne są te, które pasują do wózka.

A więc, do dzieła. Oto, co zostało na mojej liście:

WYPRAWKA DLA DZIECKA

UBRANIA
(zazwyczaj na 56 cm, chyba że z usg wychodzi od razu bardzo duży albo bardzo mały człowiek)
body z długim lub krótkim rękawem 4szt
pajacyki 5 szt
swetry/bluzy 4 szt
kombinezon wiosenny/jesienny/zimowy (w zależności od pory roku) 1 szt
czapka odpowiednia do pory roku 1 szt
szalik jeśli jest zimno
skarpetki 4 sztuki (służą jako skarpetki i jako łapki, które niestety lubią spadać)

jeśli bardzo lubisz być zabezpieczony na przyszłość, możesz kupić też zestaw na 62cm:
body z długim lub krótkim rękawem 4 szt
swetry/bluzy 4 szt
pajacyki 3 szt

KĄPIEL
wanienka
ręczniki 2 szt (jeśli uznasz, że masz w domu zbyt mało)
coś do pępka – zapytaj swojej położnej, co poleca
obcinaczka do małych paznokci lub małe, bezpieczne nożyczki

PRZEWIJANIE
pieluszki /jestem zwolenniczką wielorazówek, ale wiem, że to nie dla każdego ;)/
mąka ziemniaczana do pupy zamiast kremu
mokre chusteczki / myjki wielorazowe
pieluchy tetrowe 5 szt ( najlepiej muślinowe lub bambusowe, niebielone )

SEN
śpiworek 2 szt
kocyk o średniej grubości 2 sztuki
prześcieradło do wózka (jeśli są to miesiące letnie, jeśli zimowe spokojnie można pominąć – dziecko będzie spać zanurzone w śpiworku)
chusta
wózek  + śpiworek zimowy
fotelik do auta

* za użyczenie zdjęcia dziękuję Kasi, mamie Danusi, Leny i Gucia: http://guciogalazka.blogspot.com

Reklamy

9 thoughts on “dość wyprawkowemu terrorowi!

  1. Ja sobie nie wyobrażam życia bez łóżeczka i spania z dzieckiem a jeśli chodzi o takie dodatkowe gadżety to uwielbiam monitor oddechu wiem większość uważa to za zbędny i naprawdę drogi gadżet ale ukoilo to moje nerwy i jakoś spokojniej mi sie spalo i śpi do tej pory. Mi tez bardzo sie przydał laktator i to w pierwszym dniu po porodzie i u mnie w szpitalu nie mieli takich rzeczy zreszta ja w szpitalu byłam jedna noc wiec i tak był mi potrzebny i dzięki niemu udało mi sie karmić dziecko przez chociaż miesiąc właśnie za pomocą laktatora i butelek, niestety nie dało rady karmić normalnie moje dziecko jest strasznie leniwe a moje piersi nie są łatwe w obsłudze ;)

    • Dlatego ten przegląd jest mój, subiektywny ;) Ludzie się od siebie różnią, więc cieszę się, że napisałaś o tym, jak to jest u Ciebie :)

  2. Ja tylko dodam ze 4 body to moje dziecko w maks 2 dni potrafi zuzyc wiec osobiście wole miec wiecej zeby nie prac codziennie

  3. Laktatora też nie potrzeba kupować zawczasu, karmiłam dłuuugo ale ani razu nie miałam potrzeby użycia, szkoda byłoby kilkuset złotych, żeby leżał. A do sterylizacji najlepszy jest garnek, wrzątek, kuchenka gazowa, czy jaką tam kto ma w domu. Specjalna pościel do wózka, też nie wiadomo po co. W zimie dziecko jest w kombinezonie, w lecie na kocyku. Natomiast must have no 1, tak mniej więcej od 7 m-ca jest krzesełko do karmienia. Bieganie za dzieckiem po całym domu z łyżeczką zupy, co nagminnie praktykują moi znajomi, doprowadza mnie do pasji.

  4. Dorzucę się ze swoimi trzema groszami.
    a/ Ręcznik z kapturkiem – ułatwia nam życie każdego dnia, kiedy trzeba wyjąć dwulatka z kąpieli i pierwsze co robię, to zakładam mu kaptur na głowę i mogę spokojnie wyjąć. Przy małym dziecku nic nie dawał, teraz daje.
    b/ z ubrań u nas zawsze były obecne spodnie (minidresy) i rajtki, kiedy jest ciepło i nie chcesz zakładać body+pajac ale nie na tyle żeby zakładać samo body – małe dresy (TYLKO z szeroką gumką) były niezastąpione.
    c/ wanienki nigdy nie miałam, wszystkie nasze dzieci myte najpierw w umywalce a potem z nami pod prysznicem. jeśli miałabym coś polecić to wiaderko do kąpieli
    d/ tej tetry, o której wspomniałaś, nie dawałabym 5 a 20 :) Tetra jest do: podkładania, zakrywania, wycierania, zabawy, przy odpieluszaniu do wycierania z podłogi siusiu, a potem kiedy jest już mocno zużyta, do kuchni, mycia okien, wycierania kurzy i miliona innych rzeczy.
    e/ z tym spaniem nie mogę się zgodzić, każde dziecko inne, moje na „zablokowanie” w śpiworku reagowały (oba!!) ciągłym zdenerwowaniem. kołdrę miały od początku (cienka, lekka, zwykła 120×60) i kochają ją do dziś .. teraz służy lalkom, zabawom i wielu innym celom :)
    f/ silikonowa nakładka na palec do mycia zębów
    g/nasze dzieci od urodzenia spały w łóżeczku :) jak była potrzeba to z nami, ale ja nie umiem, nie potrafie spać z dzieckiem więc nie dało sie inaczej
    h/ z rzeczy zbędnych (dla mua oczywiscie): podgrzewacze, sterylizatory, suszarki do butelek, nianie elektroniczne, termometr do wody, wszelkie balsamy, kremy (zarówno dla mamy jak i dziecka), jednorazowe wkładki laktacyjne, herbatki laktacyjne, plastikowe naczynia, łyżeczki, widelczyki (cholery można dostać próbując nadziać cokolwiek ja plastikowy widelec), talerzyki, niekapki-srapki, specjalne torby na rzeczy dziecięce, wszystkie ekstra dodatki do wózka,

    • Zosia, co człowiek to przypadek ;)
      a/ Ja te kapturki szybko przekazałam młodszym i niew idzę uszczerbku na zdrowiu bez nich
      b/ nawet nie udało mi się zrozumieć tej techniki, ale ufam, że dla was była najlepsza :)
      c/ wiaderko jest dyskusyjne fizjologicznie, choć też uważam że z wanienki można zrezygnować
      d/ bo to nie jest lista na całe życie dziecka tylko wyprawkowa ;)
      e/ ludzie są unikalni, a nasze śpiworki nie blokowały nóg
      f/ to dopiero po dobrych kilku miesiącach, prawda?
      g/ czyli jednak ktoś korzysta z łóżeczek! :))
      h/ yeah!

      i dzięki za głos :)

      • e/ nasze też nie blokowały, z niewyjaśnionych przyczyn po prostu nie znosiły być w śpiworku, serio A takie śliczne były, ehh..
        f/ a gdzie tam! moje miało pierwszego zęba w 2 miesiącu życia, wyrzynało się toto jakiś czas i naprawdę pomagał masaż wyjętą z lodówki nakładką do mycia zębów :D

  5. Ja jeszcze dodam, że wózek głęboki lepiej pożyczyć nawet najbardziej badziewny, a zainwestować w spacerówkę, z której korzystasz przez kolejne 3 lata

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s